
Ona.
Była liderką, na której zawsze można było polegać. Odpowiedzialna, zaangażowana, świetnie zorganizowana. Wspierała zespół, rozwiązywała problemy i przejmowała odpowiedzialność, gdy sytuacja stawała się trudna.
Dowoziła projekty.
Dowoziła wyniki.
Dowoziła cele zespołu.
Kiedy pojawiało się nowe zadanie, mówiła:
„Zajmę się tym”.
Z zewnątrz wyglądała na silną i skuteczną. Wewnątrz coraz częściej brakowało jej energii.
Po pracy nadal analizowała rozmowy, planowała kolejny dzień i zastanawiała się, czy zrobiła wystarczająco dużo. Sukcesy przestały cieszyć, ponieważ natychmiast pojawiał się kolejny cel.
Podczas jednej z rozmów powiedziała:
„Nie wiem już, czego chcę. Wiem tylko, co muszę”.
Zaczęłyśmy więc przyglądać się nie temu, jak może działać jeszcze efektywniej, ale temu, jaką cenę płaci za swoją skuteczność.
Okazało się, że jej największe atuty zaczęły podtrzymywać przeciążenie.
Odpowiedzialność oznaczała przejmowanie zadań innych.
Empatia była poczuciem odpowiedzialności za emocje zespołu.
Wysokie standardy podtrzymywały przekonanie, że zawsze można zrobić więcej.
Samodzielność objawiła się w trudności w proszeniu o pomoc.
Wytrwałość nieugięcie wpływała na jej zmęczenie.
Jej talenty nie stały się wadami.
Ona po prostu korzystała z nich bez granic.
W naszej pracy nie chodziło o to, aby zrezygnowała z ambicji albo przestała być odpowiedzialną liderką.
Chodziło o odzyskanie wyboru.
Zaczęła częściej pytać:
Czy to naprawdę należy do mnie?
Czy wspieram, czy przejmuję odpowiedzialność za innych?
Czy podejmuję tę decyzję świadomie, czy z lęku przed zawiedzeniem?
Nie stała się mniej skuteczna.
Przestała jednak budować swoją skuteczność na ciągłym przekraczaniu siebie.
Dzisiaj, pracując z kobietami i liderkami, nie pomagam im jeszcze sprawniej wszystkiego udźwignąć.
Pomagam im zobaczyć, gdzie kończy się odpowiedzialność, a zaczyna życie własnym kosztem.
„Czy dam radę?”
Wiele kobiet już wielokrotnie udowodniło, że potrafi.
Potrafię, ale pytam : „Co dzisiaj dowożę i jaką cenę za to płacę?”
Czy w tej historii o Niej odnajdujesz także Siebie?
